Jak wygrać w lotto
Ponieważ ostatnio huczy w mediach o aferze hazardowej, a dodatkowo Totalizator sportowy zmienił zasady gry w Lotto, postanowiłem napisać krótki tekst na ten temat. Chyba każdy chciałby zostać w tak prosty sposób milionerem. Minimalna inwestycja – jeden zakład za 3 pln, skreślenie 6 z 49 liczb, trochę szczęścia i już
Teraz po zmianie regulaminu minimalna kwota wygranej to 2 miliony PLN, a maksymalna może być tylko wyższa. Organizatorzy szacują, że może to być nawet 50 milionów PLN. Ta gigantyczna kwota zdecydowanie działa na wyobraźnie. Moją też. Osobiście gram tylko podczas kumulacji, starając się aby to nie było częściej niż 2 razy podczas miesiąca, ponieważ uważam ten rodzaj wydawania pieniędzy za rozrzutność a nie inwestycje. Dlaczego? Ponieważ rachunek prawdopodobieństwa jest bezwzględny.
Zobaczmy jak to wygląda:
1: 57 za trójkę
1: 1 032 za czwórkę
1: 54 201 za piątkę
1: 13 983 816 za szóstkę
Jeszcze niedawno, kiedy zakład był za 2 pln, aby mieć pewność wygranej wystarczyło zainwestować 27, 297632 mln pln. Przy ostatniej wielkiej kumulacji, gdzie do wygrania było 40 mln pln kredyt teoretycznie byłby opłacalny. Niestety tylko teoretycznie, bo właściwe liczby skreśliło 8 osób.
Dziś cena zakładu wzrosła o 1/2 do 3 złotych, niestety pule wygranych już nie tak bardzo. Pewność wygranej kosztuje teraz prawie 42 miliony co jest kwotą astronomiczną. W mojej ocenie zmiany, które przeprowadził totalizator wyszły klientom na gorsze. Marketingowo być może był to właściwy krok – wyższe kwoty lepiej działają na wyobraźnie i więcej ludzi pod wpływem impulsu kupi zakład.
Pozostaje pytanie co zrobić aby wygrać w lotto? Po pierwsze jednak trzeba grać
Naprzeciw rachunkowi prawdopodobieństwa można postawić statystykę i zakreślić 6 najczęściej trafianych liczb: 17, 21,24,27,34,45 Następnie trzeba liczyć na szczęście….

http://www.flickr.com/photos/hefka/
Czasem zastanawiam się co bym zrobił z wygraną, a przypominam gram podczas kumulacji. Myślę, że nie odbiegam od średniej czyli część przeznaczyłbym na darowizny dla rodziny, część na konsumpcje typu dom, podróże, zaś większość zainwestowałbym tak, aby móc żyć jako rentier. Nie wiem tylko co zrobiłbym z pracą zawodową. Niejednokrotnie mam pewność, że rzuciłbym ją z teksem „to mi lotto”, innym razem myślę że warto by jeszcze popracować celem zdobycia doświadczeń menadżerskich. A wy co byście zrobili? W co zainwestowali?
Brak powiązanych treści.
matko boska
Dziś cena zakładu wzrosła o 1/3 do 3 złotych,
1/2 nie 1/3 ;/ boze jestem tu pierwszy raz i cos takiego … błagam matematyka to podstawa
Oczwiście masz rację. Dzięki za zwrócenie uwagi – już poprawiłem w tekście
Macieju, „Matko Boska” … brak wiedzy i szacunku sie kłania!