Podsumowanie listopada
Jeżeli mam podsumować listopad jednym zdaniem, to trzeba powiedzieć, że było marnie. Największe pretensje mogę mieć do siebie samego ponieważ dałem ciała na całej lini. W październikowym podsumowaniu napisałem, że listopadowym celem jest 10 wpisów. Prawda jest taka że w sumie było ich tylko trzy, czyli w szkolnej konwencji mogę sobie przyznać jedynkę. Tyle samokrytyki. Co się udało zrobić? Zacznijmy od finansów – z sukcesem zakończyłem przygodę z PGE. Tak jak zamierzałem odsprzedałem akcje na pierwszej sesji po 26,11, a ponieważ nie posiłkowałem się kredytem to zyskałem 13,5% odjąć oczywiście podatek belki. Jak wcześniej pisałem traktuję tą inwestycje w rynek pierwotny jako nowe doświadczenie, więc tym bardziej się cieszę, że jeszcze na niej zarobiłem. Znacznie większą radość sprawiło mi pozbycie się akcji KGHM, które trzymałem od około 2 lat. Dużo tego nie było, ale postanowiłem sobie, że nie zamknę tej inwestycji ze stratą. I tak kiedy kurs osiągnął 101 PLN mogłem je sprzedać.